Jeśli mamy dość siedzenia po osiem albo dziesięć godzin w pracy. Nie chcemy słuchać niezbyt mądrych poleceń szefa, warto pomyśleć o samozatrudnieniu. Będziemy sami dla siebie przełożonymi, więc będziemy mogli dowolnie układać grafik i pracować wedle własnych potrzeb i możliwości. Poprzedni szef będzie musiał inaczej nas traktować, bowiem staniemy się partnerami a nie podwładnymi. Samodzielnie będziemy musieli rozliczać się z urzędem skarbowym i szukać zleceń, aby utrzymać się na rynku. Są tacy, którzy wolą etat. Niewielka część Polaków docenia jednak samozatrudnienie. Czują się jak ryba w wodzie szukając zleceniodawców i nie przeraża ich wizja braku zajęcia. Problemy pojawiają wówczas, gdy kontrahenci spóźniają się z terminami płatności.

Oczywiście, za każdym razem mają logiczne wytłumaczenie, dlaczego tak się stało. Zwalają winę na innych i deklarują dobrą wolę. Zdarza się więc, że sprawa ląduje w sądzie, który rozstrzyga czy doszło do złamania umowy. Nieuczciwy kontrahent musi zapłacić odsetki za zwłokę w płatności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *